2008-09-29 08:27:13

Studiowałam na piątym roku na jednej z warszawskich uczelni. Zajęć już właściwie nie miałam i skupiona byłam głównie na pianiu pracy magisterskiej. Mimo to miałam sporo wolnego czasu. Zastanawiałam się jak ten czas wykorzystać z pożytkiem. Pomyślałam, że niegłupim pomysłem byłoby zdobyte w końcu
prawo jazdy. Warszawa jest ogromnym miastem i niekiedy poruszanie się po niej komunikacją miejską jest uciążliwe. Mogłabym też jeździć własnym samochodem do rodzinnej Łodzi, zamiast tłuc się pociągiem. Moim nowym celem stała się więc
nauka jazdy. Warszawa miała bogatą ofertę dla chcących zdobyć
prawo jazdy. Warszawa była miejscem utworzenia wielu ośrodków, w których odbywała się
nauka jazdy. Warszawa wydawała mi się jednak trudnym miastem dla początkującego kierowcy. Bałam się, że mój plan może się nie powieść i nie uda mi się za...