WTR - Karting

2008-11-05 08:28:10
W jednym z okolicznych supermarketów, w którym co niedzielę robimy całą rodziną zakupy, na parkingu zorganizowali karting. Gdy mój syn krzyknął radośnie, gdy go zobaczył, na początku nie wiedziałam o czym on mówi. Ale oczywiście on, razem z moim mężem, pobiegł szybko w tamtym kierunku, nawet nie czekając na moją reakcję. Skakali tylko radośnie i na całe gardło krzyczeli sport! karting! Szaleństwo ich jakieś ogarnęło. Oczywiście, dochodząc do tamtego miejsca, szybko zorientowałam się o co chodzi. Jeździły tam takie małe, śpieszne samochodziki, jak z gier komputerowych. I od razu wiedziałam co ich tak ucieszyło. Moi mężczyźni uwielbiają wszelkiego rodzaju samochodowe gry i potrafią spędzić nad nimi całe dnie. Niektóre z nich to właśnie karting. Nazywają je też WTR. Nie pamiętam od czego pochodzi ten skrót. Mają już kilka gier i nad każdą nową zachwycają się coraz dłużej. A to grafika lepsza, a to lepsze samochody. A to przecież zwykły joystick. No więc teraz będą mogli sobie pograć w WTR na żywo, to dopiero sport. Mam tylko nadzieję, że to jest bezpieczne. Oczywiście oni mi zaczęli tłumaczyć, że to nie jest nic bezpiecznego. Argumentowali to tym, że te samochodziki nie mogą rozwinąc zbyt dużych prędkości i że teren jest odpowiednio zabezpieczony oponami. Nie do końca mnie to przekonuje, ale co innego mi pozostało jak im zaufać? Od tamtego dnia, kiedy odkryliśmy na sklepowym parkingu karting, moich chłopców jeszcze trudniej zastać w domu. Wcześniej siedzieli przed komputerem i na upartego mogłam ich stamtąd wyciagnąć. Od kiedy chodzą na karting nie jest to takie proste. Jeżdżąc na WTR mój mąż oczywiście nie korzysta z komórki a mi nie chce się chodzić tam za każdym razem, gdy chcę z nimi porozmawiać. Chyba sama będę musiała zacząć chodzić na karting, żeby móc spędzać z nimi choć trochę więcej wolnego czasu. Nie tylko przy śniadaniu albo deszczowej pogodzie warto zawsze stawiać na sport.      
tagi: sport

Pozostaw swój komentarz
imię (wymagane)